Msze św. w naszej parafii:

Dni powszednie:
7.00, 15.00, 18.30

Niedziela i Święta:
7.00, 8.30, 10.00, 11.30,
13.00, 18.30

HISTORIA PARAFII



Pielgrzymki parafialne

Pielgrzymka do Sanktuariów Maryjnych Podlasia - 16 sierpnia 2003

W pogodny, ciepły, sobotni poranek 16 sierpnia wyruszyliśmy na autokarową pielgrzymkę do Sanktuariów Maryjnych na Podlasiu. Celem było odwiedzenie ośrodków kultu maryjnego w Leśnej Podlaskiej i w Kodniu oraz oddanie hołdu Błogosławionym Męczennikom Podlaskim w Pratulinie.
Jako pierwsze odwiedziliśmy sanktuarium w Leśnej Podlaskiej. W ołtarzu głównym późnobarokowego kościoła pod wezwaniem Narodzenia NMP i św. apostołów Piotra i Pawła znajduje się cudowny wizerunek Matki Boskiej Leśniańskiej. Zwana jest Ona także Opiekunką Podlasia i Matką Bożą Jedności i Wiary. Cudowny obraz, a właściwie owalna kamienna płaskorzeźba o średnicy ok. 30 cm, przedstawia Maryję z Dzieciątkiem. Każde z Nich trzyma w jednej dłoni księgę, a Dzieciątko wznosi drugą dłoń w geście nauczania. Na książce trzymanej przez Maryję siedzi gołębica, symbol Ducha Świętego.
Sanktuarium w Leśnej dzieliło tragiczne losy Ziemi Podlaskiej. Po upadku Powstania Styczniowego, gdy nasilały się represje wobec ludności polskiej, szczególnie zaś osób wspierających powstańców, Ojcowie Paulini zostali usunięci, a kościół przerobiono na cerkiew, zmieniając znacznie układ jego wnętrza. W latach międzywojennych zaczęto przywracać pierwotny kształt. Ojcowie Paulini powrócili w 1927 r. i pozostają w tym miejscu do dziś. W murach Sanktuarium znajdują się też zabudowania klasztorne i ołtarz polowy.
Następnie pojechaliśmy do Pratulina, maleńkiej miejscowości nadgranicznej. Aby lepiej poznać rys historyczny wydarzeń, które się tu rozegrały, należy cofnąć się do Unii Brzeskiej z 1596 r., a nawet do 1054 r. kiedy jedność Kościoła została ostatecznie rozbita na część Wschodnią i Zachodnią. Wschód przestał uznawać zwierzchność Stolicy Apostolskiej w Rzymie. Przez ponad 500 lat od tego podziału, oba Kościoły rozwinęły własne tradycje i odrębne liturgie. Unia Brzeska starając się przywrócić jedność Kościoła, zagwarantowała Unitom zachowanie wschodniego obrządku liturgicznego w zamian za uznanie władzy Papieża. Unici cieszyli się pełną wolnością na ziemiach I Rzeczypospolitej. Przez Cerkiew Prawosławną byli natomiast uznawani za zdrajców. Carat był zawsze bardzo silnie związany z Cerkwią. Po podziale Polski między trzech zaborców, Unici stali się grupą szczególnie mocno prześladowaną. Próbowano ich siłą przeciągnąć na stronę prawosławia, wprowadzając popów do świątyń unickich. Księża katoliccy byli więzieni i zsyłani na Sybir. Ludność brała masowo udział w tajnych nabożeństwach odprawianych głównie w lasach. Z zaboru austriackiego przybywali księża, dla niepoznaki ukrywający się w różnych przebraniach i udzielali wiernym sakramentów. Przypominało to czasy prześladowań pierwszych chrześcijan i ich potajemne spotkania w katakumbach rzymskich. Mimo, że nabożeństwa odbywały się w ustronnych miejscach, Unici nie godzili się na działalność popów w swoich świątyniach. 24 stycznia 1874 r. oddział kozaków zaczął strzelać do bezbronnego tłumu Unitów, którzy bronili prawosławnemu duchownemu wstępu do swojego kościoła. Zginęło 13 osób, a około 180 zostało rannych. Początkowo władze rosyjskie nie pozwalały pogrzebać ciał, później nakazano zakopać je na drodze do cmentarza. Miejscowa społeczność przesunęła więc cmentarne ogrodzenie, aby ta mogiła znalazła się na poświęconej ziemi. W 1990 r. szczątki ekshumowano i umieszczono w drewnianej skrzyni w kościele. Nad tą zbiorową trumną zawieszono autentyczny, drewniany krzyż, który trzymali przed sobą obrońcy świątyni. Jest tam też kopia pastorału ofiarowanego Ojcu Świętemu.
6 października 1996 r. w Rzymie Ojciec Święty Jan Paweł II beatyfikował Wincentego Lewoniuka i 12 Towarzyszy jako „Męczenników za wiarę i jedność Kościoła”.
Naszym przewodnikiem w Pratulinie był ksiądz Henryk z miejscowej parafii, który we wspaniały, przystępny, wyczerpujący, a jednocześnie żywy i dowcipny sposób opisał dzieje Unitów, genezę tych tragicznych wydarzeń oraz opowiedział o planach rozwoju tego ośrodka. Oby się powiodły! Opowiadał nam również o licznych cudach, które miały miejsce za przyczyną Błogosławionych Męczenników. Przybywają tu pielgrzymi z różnych środowisk, prosząc o łaski dla swoich rodzin. Ze Ścieżki Unii przeszliśmy na Plac Męczeństwa, gdzie kiedyś wznosiła się świątynia unicka i gdzie zmasakrowano jej obrońców. Nad fundamentami rozebranego przez Rosjan kościoła unickiego, zniszczonego na skutek ostrzału i będącego wyraźnym świadectwem okrucieństwa wobec ludności cywilnej, ustawiono obecnie ogromny ołtarz polowy przeniesiony z Siedlec, gdzie zbudowano go na czas pielgrzymki Ojca Świętego. Pratulin jest wymownym świadectwem jedności Kościoła jako wspólnoty i bohaterstwa prostych ludzi, którzy tej wspólnoty bronili.
Ostatnim etapem naszej pielgrzymki był Kodeń i Sanktuarium z cudownym obrazem Matki Boskiej Kodeńskej. Obraz ten został przywieziony do Polski przez Mikołaja Sapiehę, który dotknięty nieuleczalną chorobą udał się z pielgrzymką do Rzymu. Sapieha modlił się o łaskę wyzdrowienia w kaplicy papieskiej przed obrazem Matki Bożej i za Jej przyczyną jej dostąpił. Mikołaj tak zachwycił się obrazem, że błagał papieża Urbana VIII o jego darowanie, ale spotkał się z odmową. Zdeterminowany Sapieha przekupił zakrystianina, wykradł obraz i, unikając utartych gościńców aby zmylić pogoń papieską, uciekł z obrazem do Polski. Początkowo umieścił obraz w kaplicy zamkowej a potem zbudował dla niego kościół przy rynku w Kodniu.
Wnętrze kościoła, jak większości świątyń na tym obszarze zostało zdewastowane po upadku Powstania Styczniowego. Cudowny obraz na rozkaz władz carskich został przewieziony na Jasną Górę, gdzie pozostawał przez pół wieku. W okresie międzywojennym Matka Boska Kodeńska i ołtarz powróciły do Kodnia. Tu w 1969 r. obchodzono jubileusz 150-lecia diecezji siedleckiej z udziałem Prymasa Polski kardynała Stefana Wyszyńskiego i Metropolity Krakowskiego kardynała Karola Wojtyły. Za czasów pontyfikatu Papieża Pawła VI kościół wyniesiono do godności Bazyliki Mniejszej. W 1977 r. ceremoniom z okazji jubileuszu 50-lecia powrotu cudownego obrazu przewodniczył kardynał Karol Wojtyła. Od 1927 r. sanktuarium zaopiekowali się Misjonarze Oblaci i pozostają tu do dzisiaj. Obok bazyliki znajdują się zabudowania klasztorne i Dom Pielgrzyma.
Pielgrzymka nasza była doskonale zorganizowana, za co wielkie dzięki dla Pani Organizatorki. Wszędzie mogliśmy wysłuchać szczegółowych informacji od kompetentnych i życzliwych przewodników. Ziemia Podlaska jest spokojna, zielona i piękna. We wszystkich wsiach są gniazda bocianie. Po drodze widzieliśmy wiele tych ptaków, tak ściśle związanych z polskim krajobrazem. Pamiętając, że sierpień jest miesiącem poświęconym Matce Bożej, w czasie podróży odmówiliśmy różaniec pod przewodnictwem towarzyszącego nam księdza i śpiewaliśmy pieśni maryjne. Jeden z panów przedstawił też interesującą inicjatywę duchowej adopcji dzieci poczętych i objęcia ich indywidualną, 9-cio miesięczną, codzienną modlitwą w intencji szczęśliwego przyjścia na świat.
Czy wróciliśmy lepsi i bardziej otwarci na problemy innych ludzi? To może osądzić tylko Pan Bóg i może nasi bliźni. Na pewno był to dzień pełen niezapomnianych wrażeń i głębokich, duchownych doznań.

Magda Królik
uczestniczka