Z ŻYCIA PARAFII

5 kwietnia 2014:

Kurs przygotowujący do bierzmowania - niecodzienne odwiedziny

Relacja: Maciek Kalisiak

Hip-hop, to coś, co dzisiaj kręci młodych. Zespoły takie jak Hemp Gru, Molesta czy Grupa Operacyjna cały czas mają rzesze swoich fanów wśród polskich nastolatków. W związku z tym trudno może wyobrazić sobie połączenie tego rodzaju z muzyki z wiarą chrześcijańską, która wydaje się być coraz mniej interesująca dla młodzieży. Na przekór jednak stereotypom wychodzi Łukasz „Bęsiu” Bęś oraz Jonatan „Dj-Yonas” Blank. Rymcerze, bo tak nazywa się duet, który tworzą, to śmiała odpowiedź na słowa Jezusa: „idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu” (Mk 16,15). Ich przesłanie to prosta Ewangelia - mówią o tym, że droga do Boga jest otwarta, a przy tym rapują i zachęcają do tego uczestników. A tymi uczestnikami jest zazwyczaj młodzież, na których raperzy postanowili się skupić. Ze swoim projektem „Nie zmarnuj swojego życia” odwiedzili już kilkadziesiąt szkół i dotarli do ponad trzydziestu tysięcy młodych ludzi w całej Polsce, a także w USA, Belgii i Anglii.
Bęsiu i Yonas odwiedzili naszą parafię 5 kwietnia (w sobotę) współprowadząc jedno ze spotkań kursu do bierzmowania. Spotkanie otworzył Michał Jeleń, lider wspólnoty Abba w naszej parafii, i po krótkiej grze integracyjnej, kiedy uczestnicy mogli się nawzajem lepiej poznać, swoją historię opowiedział Łukasz. To, co wyjątkowe, to fakt, że ani on, ani Jonatan, nie biorą przykładu z niektórych „gwiazd” wkładając maski ludzi będących „ponad” innymi, ale otwarcie dzielą się swoimi nieidealnymi historiami. Bęsiu opowiedział on o tym, że kiedy był nastolatkiem, kumple zachęcali go do imprezowania, picia i ćpania. Po każdym trudnym wydarzeniu, takim jak wylądowanie kogoś w szpitalu, wyrok więzienia czy śmierć któregoś z imprezowiczów, słyszał: „Bęsiu… nie wiedzieliśmy, że tak będzie”. Na osiemnaste urodziny jego mama zaprosiła go na Dni Młodych do Medjugorie, o czym on sam nie wiedział, myśląc, że jedzie leżeć na plaży i opalać się na słońcu. Pierwsze znaki, że coś jest nie tak, odebrał w samolocie, kiedy zobaczył, że jest on pełny starszych pań lecących na pielgrzymkę. Pomimo swojej pierwotnej niechęci to właśnie tam Łukasz otworzył się na Boga, który oczyścił go z brudnej przeszłości i dał mu nowe życie, w którym Łukasz trwa do tej pory. Historia Yonasa jest jak historia wielu z polskich katolików wychowanych w religijnych rodzinach, którzy jednak nie spotkali osobiście Boga, a tylko żyli opowieściami o nim i suchymi faktami, nakazami i zakazami. Obaj w humorystyczny i luźny sposób pokazali nam Boga bliskiego, który nie przestał działać po śmierci pierwszych apostołów, ale także dzisiaj żyje i chce zmieniać nasze życia. Chłopaki zaśpiewali dla nas także kilka ze swoich utworów, m. in. „Grzechy”, „Kto jest królem”, „WWJD” czy „Fanatyk”, czym pociągnęli za sobą widownię tak, że wielu z nas zaczęło śpiewać razem z nimi proste teksty, takie jak „cokolwiek robisz, rób tak jak by to zrobił Jezus” czy „Chrystus jest królem, Chrystus jest królem, jeśli Go reprezentujesz podnieś łapy w górę”, Przesłanie, z którym Rymcerze podróżują po całej Polsce, jest proste i brzmi właśnie „Chrystus jest królem”. Jesteśmy im wdzięczni za to, że zgodzili się odwiedzić także naszą parafię i życzymy im Bożego błogosławieństwa i wytrwałości do dalszego wykonywania niesamowitej pracy, którą robią dla Królestwa Niebieskiego.